Wszystkie wpisy

piątek, 28 sierpnia 2015

Where is Jessica Hyde? [UTOPIA - warto obejrzeć]


Cześć :)

Spodziewam się, że jaskrawość obrazka powyżej może lekko przerażać, nawet odstraszać. Z góry więc powiem, że jeżeli nie lubisz krwi, chcesz zrobić coś produktywnego w nadchodzący weekend bądź nie lubisz atmosfery katastrofy i zagłady ludzkości odpuść sobie tę produkcję. Bo Utopia wciąga na tyle, że myślisz jeszcze o niej dobry tydzień po obejrzeniu ostatniego odcinka. Zapraszam do 12-godzinnej jazdy bez trzymanki.



To znaczy najpierw zapraszam na 2,5min. trailer, z którego nic się nie dowiecie:


W tym filmiku jednak w pełni oddany jest klimat całego serialu.

Ale osochozi


Fabuła wydaje się być banalna jak zasady pisania słowa 'wziąć' (tak, piję do Pani Poseł Pawłowicz). Jest komiks, którego parę kopii dostaje grupa zupełnie niezwiązanych ze sobą ludzi. Wśród nich:
- Czarnoskóry informatyk przed trzydziestką, który jest zmęczony życiem i pracą,
- Haker wschodniego pochodzenia, który potrafi więcej niż tryb incognito w chromie,
- Niezbyt urodziwa studentka medycyny rzucająca przekleństwami na lewo i prawo,
- Jakiś Pan, którego historii nikt do końca nie zna,
- 12-latek z patologicznej rodziny z talentem do rysowania.

Okazuje się, że po połączeniu ich części komiksu powstaje bardzo poufna informacja, poszukiwana przez członków grupy 'sieć (w brytolskim ' network ' brzmi lepiej). Muszą uciekać przed ich członkami, dla których śmierć nie stanowi żadnego problemu, a zacieranie śladów nie jest kłopotem, a nawet koniecznością.

Trochę szkoda, że właściwie nic więcej nie mogę powiedzieć (spoilery).

Główni bohaterowie


Zdaję sobie sprawę, że to może mało zachęcać, bo takich scenariuszy było już zyliard. Ale gościu, jak to jest zrealizowane, jaka tam jest muzyka, dialogi i gra aktorska to ja nawet nie.

Ten serial zdecydowanie należy włożyć w szufladkę 'ryjące banie'. Należy jednak pozostawić go na wierzchu, żeby wszyscy mieli okazję go obejrzeć. Lepszej psychodeli nikt nie mógł sobie wyobrazić - kolory sprawiają, że kręci Ci się w głowie (widać po logo, cały serial jest utrzymany w takim stylu), muzyka zaciekawia, fabuła skręca żołądek.


Nakręcony jest wyśmienicie. Świat serialu wciąga od pierwszego odcinka i nie ma mocy, żebyś uciekł z niego przed ostatnim, czyli dwunastym (łącznie wyprodukowano 2 serie po 6 odcinków). 
Uwierzcie mi - powstrzymuję się przed powiedzeniem czegokolwiek więcej, bo odebrałbym całą przyjemność odkrywania wszystkich powiązań i spisków, ale mogę zdradzić, że nie chodzi tylko o posiadanie tego komiksu. Sprawa jest o wiele bardziej pogmatwana, z czasem zaczynasz się zastanawiać, czy wróg faktycznie ma rację i czy TO faktycznie jest problem, z którym ludzkość będzie musiała się kiedyś zmierzyć. 

Dodaj do tego jeszcze wątek miłosny, krew sikającą na wszystkie strony niczym w moim ukochanym "Kill Bill'u" i znakomite dialogi - nudy tu nie uświadczysz.




Podpinam tu jeszcze motyw przewodni całego serialu, abyście się wczuli w klimat...



... zamknęli się na 12 godzin i obejrzeli ten serial. Nie wiem czy poleca Iza Małysz, ale ja z pewnością.

Dajcie znać czy się spodobało, o ile ktoś się zdecyduje. :)

Więcej grzechów nie pamiętam
Mateusz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz