Wszystkie wpisy

poniedziałek, 22 czerwca 2015

4 wstydliwe piosenki, do których tupałeś za gówniarza (część druga)


Cześć.


Ostatni tekst z tej serii pojawił się dosyć dawno, a przecież jest jeszcze tyle utworów do przypomnienia i spuszczenia ostatecznej kurtyny wstydu. Nikomu też z góry nie życzę pytania od młodszego pokolenia  'czego się słuchało?', bo będzie trochę wstyd. Zawsze może być gorzej.

Dobra, to przypominam:



1- Gosia nie pojawiła się przypadkowo


Złote lata Pani Małgorzaty.
Hit zdecydowanie ponadczasowy, z uniwersalnym tekstem, wzruszającym teledyskiem i niewinnie wyglądającą bohaterką. Po tylu latach (prawie dziesięciu) nadal bardzo mnie śmieszy zgranie fortepianu z maszyną do pisania. Obejrzyjcie teledysk i doceńcie kunszt artystyczny.
Gosia obecnie promuje swoją najnowszą płytę, na okładce której chyba bolą ją plecy:

Więcej o samej Gosi o mojej dozgonnej miłości pisałem o tu.

2-  Eksplołżen


Do pary z roku 2006 obok Gosi pieprzyk Andrzejewicz dodaję duet disk-dżokejów polskiego pochodzenia. Teledysk prezentuje nam dzień z życia zarobionych po łokcie producentów (którzy nagle są profesjonalnymi fotografami), podczas którego jeden robi zdjęcia pięknym modelkom (fashion anno domini 2006), a drugi dzielnie walczy z wiatrakiem. W końcowej części klipu wszyscy biorą prysznic w tej samej kabinie. Na serio, takie rzeczy się kręciło prawie 10 lat temu.
Nikt mi wtedy nie chciał uwierzyć, ale jakieś pół roku przed wyjściem tego hitu i wielkim boomem na duet Kalwi&Remi widziałem plakat zapowiadający ich koncert w pobliskim klubie. W mojej podstawówce.  Nie zorganizowano niestety wycieczki szkolnej :/
Dzisiaj nadal są duetem. Zmiksowali ostatnio teksty uczestników Ekipy z Warszawy. No cóż.


3- Potężny rap



Grupa Operacyjna. Co ja więcej mogę powiedzieć. Rok 2007.
Wypłynęli na piosence o Krzysztofie Kononowiczu (to ten od 'nie będzie niczego'), jednak to ta szalenie kontrowersyjna propozycja trafiła do rzeszy fanów. Miło się tego słucha chociażby ze względu na nieaktualny tekst, wszak Doda z Majdanem nie jest już od dawna, a o koalicji PiS-Samoobrona-LPR mało kto pamięta. Pod każdym innym aspektem dzisiaj raczej wyłącza się po 15. sekundach. Po prostu się nie da.
Po sukcesie fonograficznym Mieszko dostał swój program na Vivie. Na tej Vivie, na której była jeszcze do niedawna muzyka. Zespół rozpadł się w 2012 roku.


4- Złote lata Pani Furtado.



Przyznam szczerze, że ten numer raczej średnio wpisuje się w koncepcję 'wstydliwych piosenek', ale nie mogłem się powstrzymać przed jej odświeżeniem.
"Say it Right" swego czasu było ogromnym hitem (2006), a z pierwszego miejsca na listach przebojów Nelly Furtado zmiotła Rihanna. I na tych miejscach (niestety) przez dłuższy czas się utrzymała. A Kanadyjka musiała uznać wyższość młodszej koleżanki i ustąpić miejsca. Szkoda, bo z tej płyty już większego hitu się zrobić nie dało. A sam uwielbiałem, szczerze.


Mam jeszcze trochę pomysłów - będę dozować :)

Więcej grzechów już nie pamiętam
Mateusz.

PS - pierwsza część o tu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz