Wszystkie wpisy

środa, 10 czerwca 2015

4 nietypowe powody, dla których nie może mnie zabraknąć na tegorocznym Openerze



CZUJESZ TO?


No dobra, cześć.

Zawsze chciałem jechać na Openera. A jeżeli nie zawsze to z pewnością od pełnoletności. Z roku na rok coraz więcej było o nim słychać w reżymowych mediach (wiecie że używam tego ironicznie, prawda?), a jak już zacząłem słuchać 'Openerowej' muzyki dodałem udział w tym festiwalu do swojej bucket list. 

I tyle. Co roku wymyślałem sobie nową wymówkę. Poniżej przegląd najbardziej kreatywnych:
  • "A to trzeba pociągiem jechać",
  • "nie mam w sumie namiotu",
  • "trochę głupio samemu, co?",
  • "boge, ile pieniędzy",
  • "Coldplay? Pewnie za rok jeszcze zagrają".
Teraz - na moje własne szczęście - patrzę na to z pogardą i chcę jechać. 
Aby usprawnić sobie samemu ten wybór poniżej 4 powodów dla których tak też postanowiłem. Celowo nie będę skupiał się tylko na muzyce, bo przecież to oczywiste że dla Alabama Shakes, Kasabian, Prodigy, Die Antwoord, Modest Mouse, Django Django.... Sami rozumiecie.


No to goł:


1- Trochę mi już głupio
To jest tak, że mam już tego bloga, piszę sobie o tym i o siamtym, jednak (z wyjątkiem internetowych głupot) najwięcej uwagi poświęcam właśnie muzyce. Budzę się z muzyką, spotify włączam nawet jak idę wynieść śmieci... Nie śpiewam tylko pod prysznicem, bo nie mieszkam sam i cenię sobie spokój w ognisku domowym. No i nie mam prysznica, to zasadniczy problem. W zeszłym roku byłem na OWF (co prawda jeden dzień, ale byłem), chcę więcej. Więcej muzyki na żywo przy dobrej atmosferze oczywiście.


2- Odcinki LS'a podczas Openera były jednymi z moich ulubionych
Jeżeli chcesz kiedyś jechać na festiwal, oglądasz relacje z niego - proste. Ja oglądam też jakieś nietypowe materiały - na przykład odcinek Lekko Stronniczych z Openerowego parkingu, gdzie dobitnie czuje się atmosferę miejsca, które trzeba kiedyś odwiedzić:



Łezka w oku się kręci, że to już pół roku od ostatniego odcinka. Ale polecam ich osobne kanały: Włodka i Karola.


3-  Żyję nadzieją, że Chet Faker zostanie do soboty i odtworzy z Flume całe Lockjaw.
Dla wyjaśnienia- Chet Faker występuje w środę, Flume w sobotę. Po połączeniu powstaje to:

Dlatego też czekam.


4- Dwa kroki od morza + nie byłem jeszcze w Trójmieście
Też głupio przyznać, ale nie postawiłem stopy jeszcze ani w Gdańsku, ani w Gdyni, ani nawet w Sopocie. Te miasta wydają się być idealne pod wieloma względami : 
- Blisko do morza, 
- niedaleko jest morze, 
- wystarczy parę kroków i już jesteś nad morzem. 
A to tylko parę z wielu zalet pobytu w Trójmieście.


Podsumowując: nie wybaczę sobie, jeżeli się nie pojawię w tym roku.
A czy się pojawię to zobaczymy. :)

Więcej grzechów już nie pamiętam
Mateusz




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz