Wszystkie wpisy

sobota, 23 maja 2015

Eurowizja 2015 - po drugim półfinale + moje przewidywania finałowe


Cześć.

Było lepiej niż we wtorek - trafiłem 9 na 10 krajów, które awansowały do do finału. Według mnie do finału miała jeszcze trafić Malta, ale zamiast tego nie płaczę z udziału w nim Cypru. Wzorem poprzedniej relacji omawiam poszczególne występy, które awansowały do stawki finałowej, dzisiaj ku zaskoczeniu zrobię to samo.



No to goł

1 - Litwa, czyli cukierkowe show połączone z kontrowersyjnymi pocałunkami:




Litewski duet reprezentantów został wybrany w najbardziej oryginalny sposób. Ich preselekcje narodowe zostały zorganizowane tak, aby ze sobą rywalizowali, ale tak się pokochali, że jednak występują razem. Zresztą, nie mogli bardziej o niej nas zapewnić, ponieważ w trakcie swojego występu się całują. Tak samo jak dwie homoseksualne pary obok.  Nie ma to jak wzbudzić kontrowersję podczas pierwszego występu, przynajmniej awansowali do finału. W samym finale musieliby się chyba rozebrać, żeby zdobyć dobre miejsce.

2. Nasza Monika





Przez pół piątku wyczytywałem artykuły o naszym awansie, a w szczególności nieprzychylne komentarze na temat grania na uczuciach dzięki wózkowi, obrazkach z koncertów Varius Manx i ogólnemu wzruszeniu. Osobiście radziłbym się zamknąć i cieszyć, że przynajmniej mamy kogokolwiek w finale. Moim zdaniem pomogła ostatnia pozycja startowa i na tym skończyłbym dyskusję.


3. Słowenia, czyli bardzo ukryta reklama słuchawek Sennheiser




Rzeczowe słuchawki są INSPIRACJĄ ARTYSTYCZNĄ. Przynajmniej tak tłumaczy się duet reprezentujący Słowenię. Sam numer nie jest zły, ale w finałowej stawce może przepaść (biorąc pod uwagę, że będą występować dosyć wcześnie).

4. wiadomo kto wygra.




Mans jest znany w Polsce z mniej lub bardziej udanych hitów, które skrojone były pod target radia Eska. Jak widać aspiracje ma większe i teraz chce wygrać Eurowizję. Czy chcemy czy nie, prawdopodobieństwo że tak się stanie jest ogromne.

5. Bałkańskie klimaty





Przynajmniej jedna piosenka w stawce musi zawierać typowe rytmy z Bałkan. W tym roku padło na Czarnogórę, a utwór jest komponowany przez Żilejko Joksimowića  - człowieka, któremu brakuje już tylko zwycięstwa w Eurowizji. W tym roku mu się nie uda, ale przynajmniej propozycja jest w finale.


7. Nudne, ale w finale




Na serio nie wiem co Cypr tutaj robi. Nigdy jeszcze nie wytrzymałem do końca, bo to jest TAK nudne.

8. Pewniak z Kaukazu




Azerowie wchodzą do finału co roku, bo co roku są profesjonalnie przygotowani. W tym roku nie jest inaczej, ale wysokiej pozycji bym nie zakładał. Poziomem pasuje, ale nie ma tu niczego rewelacyjnego. Przez trzy minuty rozkminiasz, co robią ci tancerze. Tyle.

9. Łotewska psychodela, która znajduje moje upodobanie




Bardzo lubię tę piosenkę. U mnie wygrywa niecodziennym sklejeniem i ogólną atmosferą. A i warunków wokalnych można Pani pozazdrościć. Bałem się jedynie, że jest to zbyt oryginalne jak na finał. Na szczęście obawy się nie spełniły. Powodzenia dziś wieczorem.

10. Justin Timberlake się obrazi




... Bo Ten koleś jest nazywanym 'Izraelskim Justinem Timberlake'm'. Ma 16 lat. Naprawdę.


Dzisiaj wygra Szwecja, jeżeli nie to będę bardzo zdziwiony. Obym był.

Więcej grzechów nie pamiętam
Mateusz





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz