Wszystkie wpisy

wtorek, 14 kwietnia 2015

Zrób sobie przysługę i przeczytaj ("Piromani", Emilia Teofila Nowak)

Rola główna - książka. Drugi plan - laczek.

Cześć.



Poczułem się zobowiązany do napisania paru słów na temat samej książki (jeżeli nie wiesz skąd u mnie się wzięła zobacz TEN POST). Życie poszło dalej, zbiórka została zakończona, a Emilka książkę wydała niezależnie od wszystkiego. Głupio byłoby faktycznie nic na ten temat nie powiedzieć, zwłaszcza że możecie znaleźć kilka moich słów na okładce:
Moje kolano i książka

Właściwie w tym miejscu mógłbym już skończyć recenzję, bo nie umiem w lepszy sposób opisać tego, co możecie znaleźć w tej książce. No ale to przecież jest recenzja, postaram się.

Istotną rzeczą jest poznański akademik - jako centrum wydarzeń. Główna bohaterka wyrywa się z akademickiego marazmu i chce napisać książkę, ogarnąć studia, swoje życie, relacje z rodzicami. Najbliższa jej osoba wyjechała do Japonii, o mało co nie wywalili jej ze studiów, nieszczęśliwie się zakochuje...

Brzmi klasycznie/nudno? To bardzo dobrze, bo w rzeczywistości jest całkowicie inaczej.

Nie chciałbym Wam spojlerować całej książki (bo z tego co mi wiadomo nie na tym polega recenzja), ale z całego serca mogę ją polecić. Bez kitu, dawno nic tak mnie nie wciągnęło, te 240 stron pochłonąłem w dwa dni, a nie należę do osób, które szybko czytają książki, zwykle ogarnięcie jednej zajmuje mi co najmniej tydzień.

Szczególnie przypasowało mi przedstawienie domu studenckiego nie tylko przez pryzmat płonących krzeseł, cytrynówki w kranach, rozwiązłości seksualnej i ogólnego buractwa. Okazuje się, że student też człowiek, że też ma marzenia do zrealizowania, podczas gdy 90% społeczeństwa twierdzi, że w progach akademików ukryty jest tajny krąg piekielny, a po jego przekroczeniu mogą tak bardzo być pewni marnej śmierci jak tego, że telekamery za rok znowu poprowadzi Torbicka. Z racji samego zamysłu udostępniania tanich mieszkań dla studentów jest tam głośno, ale (za autorką) "to na studiach klaruje się, jakimi ludźmi będziemy w przyszłości". Radziłbym po prostu nie generalizować. I wspierać tych, których interesuje w życiu więcej niż obalenie kolejnej połówki.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Julita (@totoronoir)
Powyżej zdjęcie z premiery książki, z wczorajszego wieczora w Mesce.

Podczas spotkania Emilka stwierdziła, że nie lubi głównej bohaterki, co akurat jest dziwne, bo przecież też chce wydać książkę. Czy jej się udało - bardzo sprytny zabieg - nie zdradzę, musicie sami przeczytać.

Nawet jeżeli moja zachęta była tania, trudno. Najważniejsze żeby była skuteczna.

===============================================================
Emilka - Cholera, jestem z Ciebie dumny.


Więcej grzechów nie pamiętam.
Mateusz


PS. - "Piromanów" kupisz O TUTAJ, WŁAŚNIE TU.
PS kolejne. - Emilka ma też bloga, zajrzyj do Fabryki Dygresji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz