Wszystkie wpisy

piątek, 8 sierpnia 2014

Ariano, mam z Tobą problem.

Cześć.
Problemem moich dzisiejszych rozważań jest Ta Pani:
Ładna co?
A wiesz co robi?
Jeżeli nie, to proszę bardzo:
Jeżeli jakimś cudem nie trafiliście na ten kawałek to może oznaczać, że nie macie uszu albo słuchacie Radiowej Dwójki (no offence). 'Problem' puszczają w sumie wszędzie: od tefałki, przez radio po Empiki (a wiem co mówię).
Moja pierwsza styczność z Arianą miała miejsce jakiś rok temu, podczas gali MTV EMA. Wystąpiła tam w roli... nie wiadomo kogo.
Rok temu, podczas tego festynu.

Wierzcie mi, nie mówię z żadną ironią, bo nie wiem co Ona tam robiła. Nawet nie jestem pewny, czy w ogóle tam wystąpiła. Było wiadome że jest, pojawiała się tu i tam przed kamerą, powiedziała parę słów... i tyle. Można było przewidzieć, że wdoją w jej karierę kupę siana, i tak się stało- oto ma smash brand new worldwide hit single. I to jeszcze z Iggy Azaleą.
Poszperałem więc trochę, skąd to dziewcze się wzięło i dlaczego akurat na nią postawiono. Oczekiwałem wyrwania z jakiegoś talent show bądź programu dla Dzieci. No, nie pomyliłem się.
Ariana była jedną z gwiazd seriali 'Victoria znaczy zwycięstwo' oraz 'Sam i Cat', nadawanych na Nickelodeon. Ok, w Polsce nie jest to najpopularniejsza stacja dla dzieci, jednak za oceanem jest na takim poziomie, jak u nas Disney Channel.
WTEM, wydaje single, płytę, następne single, druga płyta w zdecydowanym natarciu. Na czoło zdecydowanie piosenka 'Problem', skrojona na wielki hit, w duecie z większą od niej gwiazdą, z prostym rytmem i mało wymagającym układem choreograficznym.
To taka grzeczniejsza wersja Miley Cyrus. Droga jej kariery jest łudząco podobna do rok starszej koleżanki po fachu. Tyle, że Miley wybrała tę trudniejszą opcję- pełną kontrowersji i palenia zioła na scenie. Ariana jest grzeczna, zdolna jak cholera, słodka, zabawna...
Tylko że faktycznie, ja osobiście mam z nią problem.
To pewnie wina jej sztabu, osób, z którymi współpracuje, ale na siłę chcą z nią zrobić drugą Marysię Carey.
Szczerze, kiedy pierwszy raz to usłyszałem, byłem pewny że to Mariah.

Nie czepiałbym się tak tej Pani, ale przejrzałem też parę jej występów live. Wokalnie moim zdaniem spoko, ale wszystko jest tak sztuczne grane,że widać na kilometr, że śmierdzi jakimś menejdżmentem za milion dolców. Tam w ogóle nie ma jej. A szkoda, bo zapowiada się przecież fajnie.
Pewnie, że obraz dziewczyny ze stacji dla dzieci po pewnym czasie (+16) staje się bardziej problemem niż zaletą, i Arianka nie pierwsza musi sobie z tym problemem poradzić. 
Taka np Demi Lovato (Disney Channel) z hukiem odeszła ze swojej stacji pod pretekstem choroby i depresji, wróciła z opłakanym singlem:
Nastoletnie fanki płakały razem z nią. No i wypłakała sobie rolę jurorki w amerykańskiej edycji X-Factor, obok Simona Cowella. Można? Można. Ale też nie było łatwo. 
Są też gwiazdy, którym nadal się nie udało zerwać wizerunku postaci granych w serialach dla nastolatków. Ale na poczet ich występów w różnych programach spokojnie można sobie chyba dać z nimi spokój. 
Tak, Selena nie jest moją ulubioną wokalistką. Ale jest ładna.

O Arianie pewnie będzie jeszcze głośno. Rola następczyni Pani Carey nie została jeszcze oficjalnie zatwierdzona. Szkoda tylko, że na razie kariera jest (a przynajmniej wygląda na taką) całkowicie sterowana przez wytwórnie, sponsorów... Może kiedyś tupnie nóżką. Czekam.

Nie schlejcie się za mocno w ten weekend.
Mateusz.

PS. Dajcie znać co myślicie o tych przestarzałych gwiazdkach z seriali :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz