Wszystkie wpisy

niedziela, 13 lipca 2014

Najlepsi polscy wokaliści- część 4. (i ostatnia)

Wróciłem!
Jakoś wydostałem się z czeluści piekielnych Mordoru zwanego sesją, mogę Wam teraz spamować na fejsie i błagać, żebyście tutaj kliknęli i przeczytali to, co nabazgrałem. Wracam uzbrojony o dwie książki Kominka (czyli jestem już mądry) i dyplom, za co oficjalnie, tu i teraz, dziękuję.
TA seria pierwotnie miała mieć więcej części (a wierzcie mi, mam z czego wybierać), ale ruszam dalej, najwyżej jeszcze kogoś dopiszę.
Jedziemy z tym:

4. VERBA



To nie do końca zespół. To też nie do końca artyzm. To po prostu styl życia, subkultura. Trochę jak fanboje apla, tylko o wiele biedniejsi. Jedni mają czytnik linii papilarnych, dobry aparat i sprawny system, inni mają...
.
.
.
.
.
MŁODE WILKI.
Tutaj, dla Was. Kompendium wiedzy na temat nieszczęśliwej miłości, bólu, motocykli i dobrego rapu/hh.
Generalnie to chciałem Was trochę strollować dając po kolei każdą część osobno, ale ktoś mądry połączył wszystkie dziesięć części. Pisałem powyżej o subkulturze, bo w czasie ich największych sukcesów (mniej więcej lata 2004-2006) Fani dosłownie stworzyli osobną społeczność. To trzeba im oddać- chłopaki z Piły (ciekawe czy mają honorowe obywatelstwo/klucze do miasta) swoimi rzewnymi kawałkami o wątpliwych emocjach skupili wokół siebie pokaźną grupę młodych gniewnych, młodych uciśnionych, młodych... wilków.
No dobra, to jeszcze raz, jakby ktoś za wcześnie przewinął:
Zespół generalnie składa się z dwóch członków, jak widać. Jeden to Ignacy (IGNAC), to ten brzydszy, który śpiewa tylko w wyjątkowych chwilach, teoretycznie kręcił muzę. Drugi, przystojniacha z włosami utopionymi w brylantynie, przyciągający hipnotyzującym głosem to Bartek (BARTAS). Wikipedia mi mówi,że IGNAC wytrzymał w squadzie do 2012-go. Potem zastąpił go Przemysław Malita, niestety nie ma żadnej ksywki. ;(
Wikipedia powiedziała mi też, że zgarnęli nawet parę nagród, w tym Superjedynkę. Tak, tą samą którą dostaje się na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Event jak widać reklamuje się sam.
A w ogóle, słyszeliście młode wilki? Tu macie wszystkie 10 części:
(he he he, taki ze mnie śmieszek)
Z samą formacją kojarzy mi się pewna sytuacja, która idealnie oddaje zastosowanie ich kawałków.
Byłem świadkiem gimnazjalnego zerwania, to było na jakimś boisku, pewnie osiedlowym. Gramy sobie w piłkę (tzn oni grali, ja najczęściej stałem na bramce albo biegałem udając kogoś pożytecznego), WTEM wchodzi samotna kobieta. Tfu, dziewczynka. Tzn. dziewczyna, a właściwie to już była dziewczyna kumpla, który grał z nami. No i jak to kobieta, królowa dramatu, postanawia nam przerwać. I jak nie stoi obok niego, jak nie krzyczy że ma z nią porozmawiać, że jak jej zależy albo i nie... No cóż, wybrała zdecydowanie zły moment, przecież GRALIŚMY W PIŁKĘ. Kumpel zareagował bardzo dojrzale, nie zrobił nic. Rozstaliśmy się w pokoju, Ona pobiegła do siebie. WTEM telefon, że mam do niej przyjść. No dobrze no, jak zaprasza to idę. Następne dwie godziny spędziłem na słuchaniu płyt Verby z jej komentarzem 'teraz to będziesz płakać ze mną'.
Czy istnieje na świecie lepsza sytuacja opisująca zespół? :) Swoją drogą, te czasy zawsze wspomina się z dużym sentymentem,  ale do ludzi, a nie do muzy, którą się wtedy puszczało. ;)
Kojarzę jeszcze jeden hit:
Jest to pewnego rodzaju fenomen. W czasach, kiedy Disco Polo zeszło do podziemi, karierę robi duet mówiący o sobie 'POPOWA ODMIANA RAPU' (...), którego bity potrafią nawiązać do kolegów i koleżanek od 'majteczek w kropeczki' i 'lubelskiego fulla'. Wygrywała moim zdaniem warstwa tekstowa.
Tyle ode mnie na ich temat. Dziś działają nadal, ale popularnością mogą co najwyżej konkurować z zespołem Mazowsze (z całym szacunkiem dla obu formacji).

Trzymajcie się w cieple, stay tuned for mor of maj wpisy.
Mateusz
PS- KONIECZNIE KLIKNIJCIE W TEN LINK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz